Blog > Komentarze do wpisu
"Eve Green", Susan Fletcher

 

W końcu skończyłam :) Ostatnio brakowało mi wolnego czasu, żeby usiąść i spokojnie poczytać. Musiałam się zadowolić chwilką w metrze czy autobusie ;-) Ale do konkretów!

Na początku troszkę przeszkadzał mi sposób w jaki autorka postanowiła opowiedzieć tą historię. Często gubiłam się jak Eve opowiadając główny wątek dotyczący jej dzieciństwa, wtrącała krótkie wspomnienia, które miały miejsce kilka/kilkanaście lat później. To powodowło, że przez moment nie wiedziałam o czym właściwie czytam...
Jednak nie zważając na to brnęłam dalej. Po kilkudziesięciu stronach, po przyzwyczajeniu się do stylu pisania, w końcu czytało mi się super, a wszystkie wątki zaczęły mieć sens i układać się w jedną całość.
Teraz, będąc już po lekturze, widzę jak autorce świetnie udało się to przeplatanie różnych wątków, dzięki czemu nie byłam w stanie oderwać się od książki.
Myślę, że te początkowe trudności, mogły być spowodowane brakiem dostatecznego skupienia, ponieważ zatłoczone i hałaśliwe metro raczej nie sprzyja czytaniu ;) 

Książka niewątpliwie bardzo interesująca i zdecydowanie godna polecenia!!

 

Opis książki:

Rudowłosa Evangeline Green ma osiem lat i po stracie matki trafia do domu dziadków. Tutaj w malowniczej walijskiej wsi o dźwięcznej nazwie Cae Tresaint, rozpoczyna zupełnie nowe życie. Wszystko tu jest niezwykłe: w nocy na werandzie w niewytłumaczalny sposób pojawiają się kwiaty, a ludzie przyglądają się Evie, jak gdyby wiedzieli o niej coś bardzo ważnego, czego ona sama nie jest świadoma. Pewnego dnia odkrywa ona pudełko po butach pełne bezładnie zapisanych kartek z opisaną historią miłości jej rodziców. Od tej chwili pragnie za wszelką cenę dowiedzieć się, jakie piętno odciśnięte jest na jej życiu i poznać prawdę o swojej matce i o ojcu - tajemniczym Irlandczyku - o którym we wsi panuje zmowa milczenia, a jego imię zdaje się być przeklęte. Dziewczynka zaprzyjaźnia się z przyjacielem swojej matki z czasów dzieciństwa - Billym Macklinem - i to dzięki niemu odkrywa wszystkie sekrety. W tym samym czasie ma miejsce jeszcze jedno wydarzenie - w niewyjaśnionych okolicznościach znika koleżanka Evie - dwunastoletnia Rosemary Hughes. Mieszkańcy Cae Tresaint szukają winnego, w wiosce ma miejsce próba linczu i wielki pożar, a sama Evie odegra ważną rolę w wyjaśnieniu tego tajemniczego zniknięcia. Debiut dwudziestoczteroletniej Susan Fletcher zaskakuje wspaniałym barwnym językiem i zadziwiająco dojrzałym stylem; opowiada nie tylko o malowniczym świecie walijskiej wsi, który kryje wiele tajemnic, ale i o życiu we wszystkich jego przejawach: o bólu, ludzkiej niegodziwości, więzach krwi, miłości, zaufaniu i tożsamości.

Wydawca: Muza
Ilość stron: 264
Oprawa: miękka

niedziela, 25 października 2009, antylogia

Polecane wpisy

  • "Kiedy płaczą świerszcze", Charles Martin

    Na początku troszkę się wahałam z kupnem tej książki. Jednak intrygujący i niebanalny tytuł, który zawsze zwraca moją uwagę i wzbudza ogromną ciekawość, jak rów

  • "Będziesz tam?", Guillaume Musso

    Bardzo lubię czytać książki tego autora. Jak już kiedyś wspominałam, generalnie nie przepadam za fantastyką, jednak ta nierealność jaką proponuje pan Musso w sw

  • "Cząstka prawdy", Lisa Unger

    Książka tak samo dobra, jak poprzednia część. Szybkie zwroty akcjipowodują, że książka nie nudzi. Bardzo mi odpowiadała narracja (pierwszoosobowa) oraz styl pis